Recenzja Stanton STR8. 150 M2

Produktów w zapytaniu: 0

Usuń produkty Wyślij zapytanie
27.07.2017

STANTON STR8. 150 M2

Przez lata istnienia Stanton wyprodukował wiele klasycznych produktów, w tym słuchawki, miksery oraz oczywiście gramofony. O nich dziś będzie mowa. Kilka miesięcy temu swą premierę miały bowiem odświeżone wersje czterech flagowych adapterów. Można je podzielić na dwie kategorie - modele STR8.150 M2 oraz ST 150 M2 dla profesjonalistów oraz T. 92M2 oraz T. 62M2 dla hobbystów i tych, którzy dopiero zaczynają swą przygodę z DJingiem lub pracą z nośnikiem winylowym.

W dzisiejszej recenzji zajmiemy się pierwszym wyżej wymienionym modelem - STR8. 150 M2. Jak wiedzą wszyscy Ci, którzy mieli do czynienia ze sprzętami Stantona, pierwotny model tego gramofonu o nazwie STR8. 150 produkowany jeszcze w latach 90-tych był produktem przełomowym. Powodów bylo kilka - począwszy od jakości wykonania, mocnego silnika oraz stabilnego ramienia, aż po dostępność i rozsądną cenę. Przenosząc się do teraźniejszości - Stanton wypuszczając wersję M2 ponowie podejmuje rękawice i wysyła jasny sygnał do rynku, że oto pojawił się godny uwagi konkurent, który może zagrozić hegemonii i dominacji gramofonów z Azji.

KLASYKA W NOWYM WYDANIU

STR8. 150 M2 od swojego poprzednika różni się zaledwie kilkoma elementami, lecz są to zmiany dosyć istotne. Biorąc pod uwagę fakt, że pierwotny produkt był naprawdę solidny, trudno oczekiwać, że Stanton dokonałby rewolucji. Obszary, w których nowy model został odświeżony to przede wszystim waga, charakterystyka silnika, design oraz kilka zmian funkcyjnych na przednim oraz tylnim panelu. Gramofon mimo tego, że jest odrobine lżejszy od poprzednika (16 kg), to jego obecna waga wynosząca 9,9 kg wciąż spełnia swoją rolę.

 

MOCNY SILNIK, STABILNE RAMIE

Mowa przede wszystkim o stabilności w konfrontacji z dużymi poziomami głośności lub sporą ilością dolnych częstotliwości, które zawsze w pewien sposób wpływają na drgania gramofonu, ramienia czy igły. Zaokrąglone 10 kg to wynik solidny i dający gwarancję komfortowej gry nawet w trudnych warunkach.

Stanton w modelu M2 z prostym ramieniem nie mógł zapomnieć o tym, co wyróżniło jego poprzednika, czyli bardzo mocny silnik o wartości 4.5 Kgf-cm. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że silnik nie traci na prędkości i rozpędzie w momencie, gdy nakładany jest na niego nacisk w postaci dłoni dotykającej płytę. Ponadto, M2 charakteryzuje się stabilnym talerzem i bardzo silnym ramieniem z wszelkimi możliwymi ustawieniami [anti-skating, nacisk na igłę, a także wysokość korpusu].

Kolejną rzeczą wartą uwagi są trzy zakresy pitchu - 8, 25 i 50 %, co jest świetnym rozwiązaniem dla DJów, którzy preferują opierać swoje sety o muzykę różnorodną pod kątem tempa. Dzięki tej opcji możemy spokojnie miksować ze sobą gatunki drastycznie różniące się BPMami. Następnym ciekawym elementem jest dostosowanie gramofonu pod trzy prędkości płyt - 33, 45 oraz 78 RPM. To rozwiązanie było obecne już w poprzednie wersji, aczkolwiek teraz mamy do niego dedykowany przycisk, podczas, gdy wcześniej prędkość 78 RPM aktywowana była po przyciśnięciu dwóch przycisków - 33 i 45 RPM naraz.

IM MNIEJ, TYM LEPIEJ

W przypadku tego modelu, nazwa M2 w dużej mierze niesie ze sobą uproszczenie wielu funkcji, które w poprzedniej wersji wymagały kilku dodatkowych guzików. Poniekąd zmieniła się tutaj filozofia z "one knob per function" na mniejszą ilość przycisków mających w sobie kilka (zazwyczaj maksymalnie dwie) funkcje. Przykładem implementacji tego rozwiązania są chociażby funkcje Reverse czy Key lock, których przyciski zniknęły z panelu głównego, natomiast zostały zaimplementowane do innych guzików. I tak, żeby włączyć odtwarzanie w trybie Reverse wystarczy dwa razy przycisnąć Start/Stop, natomiast opcja zablokowania zmiany wysokości tonu zostaje aktywowana w momencie przytrzymania przycisku zmieniającego zakres wysokości pitchu.

Warto wspomnieć też, że w przeciwieństwie do poprzednika, model M2 ma tylko jeden przycisk Start/Stop. Kolejną nowością jest zlikwidowanie lampki wskazującej zerową pozycję pitchu, która zastąpiona została tak zwanym klikiem. Wiele osób narzeka na takie rozwiązanie, ale w moim odczuciu to dobra zmiana - wymusza ponieważ na grającym sugerowanie się względem zmysłu słuchu, a nie wzroku. Kolejnym krokiem w strone uproszczenia designu i funkcjonalności jest usunięcie pokrętła aktywującego silnik.

Gramofon odpalamy po prostu przycisnięciem opcji Start/Stop. Funkcja lampki oświetlającej talerz ze zlikwidowanego pokrętła została też zastąpiona osobną, wbudowaną w panel górny lampką. Jak się okazuje, nie jest to jedyne oświetlenie talerza, ponieważ do gramofonu można zamontować drugą lampkę, która śledzi ruch igły. Warto wspomnieć też o panelu tylnim, na którym znajdziemy wyjścia RCA, dwie opcje uziemienia, opcję wzmocnienia - Phono lub Line oraz, co ciekawe, świetną funkcję Brake pozwalającą na regulację prędkości zwalniania talerza po przyciśnięciu opcji Stop. Pozwala to zarówno na szybkie zakończenie wybrzmiewania płyty, jak i długie, rozciągające się klasyczne gramofonowe zwolnienie utworu.

PODSUMOWANIE

Na koniec kilka słów o designie oraz tym, co dostajemy w zestawie. Trzeba przyznać, że Stanton naprawdę przyłożył się do odświeżenia wyglądu gramofonu. Prezentuje się on bardzo nowocześnie i świeżo - jego metalowa obudowa pokryta elegancko błyszczącym się czarnym kolorem sprawia wrażenie sprzętu idącego z biegiem czasu oraz podążającego za trendami. Jego srebrne wykończenia krawędzi przypominają natomiast słynne zastosowanie designerskie z najwyszej półki klasy samochodów takich jak niemieckie Audi czy BMW. Trudno znaleźć tu jakiś mankament, M2 pod względem estetyki to klasa sama w sobie.

Co natomiast dostajemy w zestawie z gramofonem? Kilka przydatnych rzeczy. Oczywiście kabel zasilający, kable RCA (osobne, nie podłączone na stałe - wielki plus), a ponadto także slipmatę i headshell. Podsumowując - wydany niedawno STR8. 150 M2 z pewnością pokazał, że Stanton wciąż jest w grze. Po kilku latach zastoju, firma zaprononowała rozwiązania świeże, będące zarówno wizualnie jak i technicznie produktem z najwyższej półki. M2 ma wszystko to, czego potrzebuje nowoczesny DJ. Mocny silnik, stabilne ramię oraz nowoczesne rozwiązania funkcyjne sprawiają, że jest to gramofon na miarę 21 wieku. 

 

Tekst: Jakub Manaj

Zdjęcia: Dominik Samborski

Więcej o produktach Stanton znajdziecie tutaj.

Polecamy

10s
KRK STUDIO SUBWOOFER Monitory KRK wybierane są przez...
VHD Pre 500 to niezwykle wszechstronny preamp, który...
Ogłoszony na targach NAMM Show 2017, Sontronics...
iTrack Solo daje najlepsze rozwiązanie dla nagrywania...
Liquid Saffire 56 jest flagowym interfejsem audio Focusrite...
Rapture Pro to pierwszy synth performer z kombinacją...

Realizacje

    Firma Audiotech...
Po dwuletniej przebudowie w...
    Polskie Radio...